Bloog Wirtualna Polska
losowy bloog | poleć tego blooga | inne bloogi | zaloguj się | załóż blooga
Kanał ATOM Kanał RSS

Tytuł jest taki, że są 3 fajne płytki....


Katie Melua - The House


 

Bardzo różne recenzje otrzymuje "The House". Katie zawsze śpiewała sobie łagodne "lalalala" i na gitarce brzdąkała "plum plum", a tu nagle w tej płycie - jasny gwint! - jest nawet elektronika! I dlatego jest fajna! - jest inna niż poprzednie, bardziej popowa i różnorodna, choć zaczyna się plumkaniem "po staremu'.  Nigdy nie byłem jej fanem, bo to taka muzyka szczególnie trafiająca do kobiecego postrzegania świata (nie, że jest gorsze tylko inne....u know...hehe.....hmmm...), ale przy pierwszym odsłuchaniu ze zdziwieniem pytałem w niebo (chmurek) "czy to jest Melua??"

 

Kawałki mają bogatsze aranżacje. Mamy więc więcej instrumentów niż gitarka, a czasem nawet wyrażną perkusję. Wciąż ogólnie jest dość spokojne, miło, ale i z pazurkiem tu i ówdzie. Jedynym ogólnym minusem tej płyty jest to, że z racji większej "piosenkowatości" refrenów cały album może się szybciej znudzić. Aaaleee....Tak, jak pokoju lub samochodu nie malujemy w fajne wzorki i mocne kolory w obawie, że znudzi się szybciej....  tak i dobry popik szybciej się nudzi, bo refreny zostają w głowie przez cały dzień od  chwili posłuchania. Brawa dla Kasi, że tchmęła trochę świeżości w swoją muzykę. 8/10

 

Tu baaaaaaardzo fajny teledysk do nowego singla: The Flood (doskonale odzwierciedla album, tylko trzeba słuchać do końca :)

 

 

Robin Thicke - Sext Therapy -  The Experience


 

Biały amerykański doświadczony lovelas (stary w piz#u!! już 33 lata!!!! kto by tam go chciał....)  krzyżówka Justina, Michaela Buble i Prince'a. Ten facet wie wszystko o seksie - on wie jak robi się "FUCK!" I wie, że wszystkie laski chcą się z nim "FUCK!". Czasem zaśpiewa że jest "lost without you, baby"  - ale ta romantyka służy jednynie, by ściągnąc lachona do łóżka, samochodu lub toalety i się z nią "FUCK!".

A mimo to...od 2005 jest żonaty, a od kwietnia 2010 nawet dzieciaty! Gratulacje! :)

 

W 2006 roku wydał płytę pt. "The Evolution of Robin Thicke", ale tam stać go było w mojej opini jedynie na 2 bardzo dobre kawałki. (np. Robin Thicke "Would That Make You Love Me") Więc na tą jego ewolucję trzeby było czekać do roku 2009 wraz z albumem ""Sex Therapy". Tu już mniej wody leje, mniej wcześniejszego biało-czarnego wycia do księżyca. Podkłady trendy, ekipa producentów bardzo szeroka, gościnie pojawiają się np. Pharell, Jay Z, Kid Cudi, Snoop Dogg. Więcej hiphopowego charakteru, ale wciąż przepltanego łagodnymi często bardzo melodyjnymi  love-songami, a także rytmem bosanovy, do którego Thicke najwyraźniej ma słabość. Są 2 wersje tego albumu - "The Experience" zawiera aż 18 kawałków (podstawowa jedynie 11) więc każdy znajdzie coś dla siebie (chociaż mój kolega słucha Vadera i mówi że mu sie Robin nie podoba....dziwny jakiś ten kolega...).

Niektórzy uważają, że jego muzyka do sexu jest najlepsza.....ale ja to nie bardzo lubie słuchać wtedy muzyki, bo to tak jakby Robin był tuż obok mnie i klepał mnie po tyłeczku......a co kobieta wtedy sobie myśli słuchając jakiegoś męskiego głosu w powietrzu to aż się boję...

7/10

 Dla przykładu genialme Meiple z JayZ.

i spokojniejsze:

Robin Thicke - Brand New Luv

 

i na koniec:

 

Crash Test Dummies - Oooh La La

 

 

Pamiętacieeeeeeeee? Pamiętaaaaaaamy. Chyba świat o nich cały zapomniał. Nowiutki albumik kanadyjskiego zespoł po 6 letniej przerwie. Podejrzewam, że i tak większość myśli, że oni mieli przerwe już od 1993 r. kiedy śpiewali "mmmmmmmm'. Ja tak myślałem -  a tu takieeeeeeego wała! Śpiewak (Brad Roberts) o głosie starego woła nie ma już długich włosów na głowie tylko na klacie (46 lat hodowane od urodzenia). Album bardzo akustyczny z dominującą gitarką i skrzypkami rodem z filmów lat 50tych - bardzo melancholijnie, nawet swingująco -  ze smakiem, choć krótko i nie zawsze doskonale (około 35 min w 11 kawałkach).  6.5/10

tu na żywo w jakimś pubie kręcone  kamerką z telefonu  (ale dźwięk daje rade) - Songbird

oraz prosto z płytki - aaaaa naaaa przyład: The In-Between Place

 

tyle!! i nie idzcie na wybory bo będzie lać, albo będzie upał....po co wychoooooodzić....

 



Podziel się:

komentarze (1) | dodaj komentarz

Szczerze i miło


FRANKMUSIC - "Complete Me"
"Dyskotekowy punk" to okreslenie, które najlepiej pasuje do "Frankmusic".
Dyskoteka jak melodyka, bit, głównie elektronika i wokal, a Punk to generalnie szybkość, gęste zapychanie utworu wokalem, ciasne spodnie i fryzura na koguta. I taki jest właśnie Vincent Frank z UK - szczery - no tylko spójrzcie jak bardzo!




Głos ma ładny, na pianinie gra ładnie, robi muzykę ładnie, tyłek ma.......no jak widać - ja tam nie wiem - a do tego szyje ciuchy (chodził do szkoły "fashion" ale porzucił na rzecz muzyki). No normlanie wkurzyć się można - taki chłopak utalentowany! Polecam więc jego album "Complete Me" oraz "Completly Me" (wersje akustyczne elektronicznych kawałków!).

A tu próbka jego umiejętności:  Frankmusic - 3 Little Words (video) i dla porównania wersja akustyczna na piano - grane w jakimś sklepie promując swój album: Frankmusic - 3 Little Words (piano)
Frank wcześniej znany był jako beatboxer "Mr Mouth" - i kurde - rzeczywiście gościu daje rade!


OWL CITY - "Ocean Eyes"
Druga propozycja na dzisiaj to taki znowóż, tym razem "amerykański", elektroniczny pop - elektronika łagodniejsza, wykorzystująca akustyczną gitarę i skrzypki, lekki, młody głosik.




Niczego ciekawego o nim znaleźć nie mogę - piszą, że robił muzykę w piwnicy bo cierpiał na bezsenność....no cóż...piwnice w jednorodzinnych domkach są praktycznie podziemnym zwykłym piętrem mieszkalnym - a z doświadczenia wiem, że jak sie robi muze to można o świecie zapomnieć i nie spać do rana. Więc ta ciekawa informacja sprowadza się do tego, że chlopak robił muzykę w domu do póżna w nocy....no ale robienie muzy w piwnicy i bezsennośc brzmią lepiej :) Cała jego muzyka przypomina np. "Imogen Heap" ze względu na bogatą melodykę i częste elektroniczne modulacje głosu.



Nowy album (oficjalnie drugi) "Ocean Eyes", który na początku 2010 pojawił się w wersji "deluxe" -  jest lepszy od poprzedniego i mimo powtarzalności w pewnych rozwiązaniach melodycznych i insttrumentalnych jest bardzo przyjemny w odbiorze - na wiosne w sam raz. A taki np. kawałek jak Saltwater Room mnie zwyczajnie rozbraja.


Podziel się:

komentarze (0) | dodaj komentarz

Afera koszulkowa czyli o polskim ciemnogrodzie.


Niby o piłce ale nie o piłce - wczoraj odbył się mecz z Bułgarią - wygralismy 2:0 - ale to nieistotne - to, co stało się tematem nr 1 nadmuchanym przez media to.....koszulki....Firma Nike zaprojektowała nam koszulki na wyjazdy - podniosła się krytyka, że nie sa one naszych barw narodowych - że granat w ogole nie pasuje.





RAZ - w morde jeża...to są koszulki wyjazdowe - co to oznacza? - każdy wie chyba, ale powiem dla formalności. Na wyjeździe gospodarz ma pierwszeństwo do barw - jeśli są one zbyt podobne do koszulek gości (czyli np Polski) to my musimy mieć koszulki zupełnie innego koloru, żeby przypadkiem żewłakow się nie pomylił i nie podał do Ronneya. I  TAKĄ FUNKCJE MAJĄ SPEŁNIAĆ TE KOSZULKI. Być może jest to banał, by o tym mówić - ale najwyraźniej ludzie z portalu SPORT.PL o tym nie wiedzą pisząc:

"Polacy na pewno wypadli wczoraj lepiej od wyżej notowanych Bułgarów i lepiej, co było życzeniem Smudy - niż nowe stroje, które z biało-czerwonymi barwami nie mają nic wspólnego"

no prawdziwa "żenła".....żeby portal sportowy nie wiedział o co chodzi w koszulkach wyjazdowych.....ciekawe czy wiedza, że brazylia na wyjazdach gra w niebieskim, hiszpania w czarnym, a Niemcy w zielonym...pewnie nie!

TO RAZ!!!

A DWA - NAJWIĘKSZE OUBURZENIE wywołał fakt, że rękawy mają...odwrócone barwy naszej flagi - czyli, że znowu MONACO.

Jaaaaaaki szał w miedach!! - ja pierdu!...ile komentarzy ludzi...że hańba, idiotyzm i debilizm. KONTROWERSJA!  SZOOOK! portale się dołączają oburzeniem, komentatorzy podczas meczu - Iwański i Szczęsny, flaga kibiców na stadionie sprzeciwiająca się nowym barwom....dziennikarze, pytania na konferencji prasowej....

Ludzie wierzą, że cały sztab profesjonalistów z jednej największych i najbogatszych firm sportowych na świecie jaką jest NIKE mogła poełnić tak nieświadomie ogromny błąd!! Mało tego - że błąd ten był co chwila powielany i niezauważany przez całą resztę ludzi - od projektantów, po szyjących, po ludzi kalibrujących maszyny, dystrybutorów, działu promocji w PZPN i samych szych PZPN'u.

NO WSZYSCY TO IDIOCI!
Więc pozwólcie, że zapytam - Jak dużym idiotą lub ignorantem (lub pieniaczem :) trzeba być, żeby tak zażarcie wierzyć, że taka masa ludzi biorąca w tym udział to debile? Żeby szukać mądrości u siebie szukamy głupoty u innych - no to nie jest dobry sposób na dowartościowanie....

Sama afera co do koloru i "odwróconych" barw to kolejny przykład na zaściankowośc polskiego myślenia. Dlaczego? Popatrzmy na zdjęcia poniżej.




Czy już widać o co chiodziło projektantom??? Ręka w bok i od razu inaczej. A ręka w górę przy zdobyciu gola jak będzie wyglądać?
Przeciez to jest genialny pomysł!!!!!

Niestety nasz ciemnogród się oburzył, gazety trąbią, a PZPN się pewnie wystraszy. Mam nadzieję, że skoro Nike już zaprojektowała i wyprodukowała - to PZPN nie ma wyjścia....Oczywiście nie jest tak, że wiekszośc jest przeciwna - poprostu media wzbudzją zamieszanie.
Jedno jest pewne - z takim nastaiweniem Polaków do nawet tak prostych innowacji, mentalnie do Europy zawsze będziemy mieć daleko.

Brawo Nike! Polaków trzeba młotkiem w łeb, bo ci pewnie chieliby i krzyże na plecach dla podkreslenia ich "toższamości narodowej"... .............
(a NIKE by go odwróciło!! błehehehe :) piłkarze musieliby stawać na głowach po zdobyciu gola!! wyobraźcie sobie ten widok! jak Rasiak staje na głowie!!...... i ten krzyż wtedy.....bo polacy strzelili gola..... coś pięknego.... :D



Podziel się:

komentarze (0) | dodaj komentarz

EUROWIZJA MY ASS!


Wczoraj odbyły się poslkie elmininacje do Eurowizji...no i muszę skomentować.
NAJPŁYTSZE DNO JAKIE KIEDYKOLWIEK WIDZIAŁEM W POLSKICH ELIMNACJACH (myślicie, że to w ogóle możliwe? :)

Wyniki głosowania i odrazu mój komentarz::

1. Legenda - Marcin Mroziński (33,61%)

no i wygrał na szczęście. Stało się jednak to, czego się obawiałem. Zdecydowali się wymienić 2 osoby w chórku na jakąś tańczącą parę w tle - chór stracił moc, tancerze wprowadzili trochę chaosu i jak zwykle na Eurowizji - muzyka ustawiona za cicho w stosunku do wokalu (samo to wystarczy, by każdy super utwór brzmiał do dupy). Marcin miał jednak 2 tygodnie na nakręcenie teledysku, znalezienie ludzi do występu i w ogóle wymyślenia go więc pocieszam się, że teraz po zwycięstwie przygotują się na spokojnie.
Żeby życie było prostrze i poukładane to już sobie niektórzy zaczynają porównywać go do czegoś - więc padło na porównanie do Alexandra Rybaka. Ale jezu no.... to, że chłopak młody, i że skrzypki czasem grają to naprawde nie znaczy, że muzyka jest do siebie podobna - bo totalnie nie jest.

2. Love Me - Anna Cyzon (15,13%)

Takie skrzyżowanie muzyczne Kylie Minogue z Pink - było profesjonalnie, ale bardzo niewyjątkowo.

3. Uwięziona - Iwona Węgrowska (14,94%)

CO ZA CHAŁA! Kto pisze w ogóle takie piosenki? - Naczelny wyjec polski. Mdłość nad mdłościami. Myśli, że jak się potrafi drzeć to już piosenki może komponwać! OJ NIE!

4. Myśl o tobie - Aneta Figiel (9,06%)

Kolejna nijakość - takie pierdy to w teleranku można śpiewać.

5. Weekend - Leszcze (8,44%)

No w morde jeża - przyszli poskakali, zaśpiewali obleśną polską biesiade po pijaku, rzucili drętwym dowcipem i YEAH!! żenła. Po co oni przyszli?

6. Chciałem zostać sam - Nefer (5,97%)
 
Młodzieniaszki - idole nastolatek - podróba Him'a i innych - ale przynajmniej brzmienie solidne.

7. Sunrise - VIR (4,45%)

O KU!@A co za gość - podróba BONO. Wył i fałszował z przewrotem. Śpiewał coś, że "cold" więc może było mu zimno - to by wiele tłuamczyło!

8. There Is a Way - Sonic Lake (3,44%)

FUCK - nie pamiętam nawet co oni śpiewali.

9. To co czuję (Jak ptak) - ZoSia (3,04%)

WHAT DA FUCK 2 - znowu jakiś teleranek!

10. Cash Box - Dziewczyny (1,92%)

No sympatycznie - utwór zrobiony przez gościa z "Sofy" - spoko, ale dopiero po kilku razach słuchania - nie na Eurowizję. Zaskakujące jest jednak ostatnie miejsce.

Podsumowując...

Oj mocno można po nich jechać i zasługują na to - co to za poziom kompozytorów, producentów? Przecież to koszmar - jakbym słuchał festiwal w Sopocie 20 lat temu! WY SIE MUZYCY OBUDŹCIE DO JASNEJ CHOLERY! Wysilcie mózgownice, by jakoś tą melodię urozmaicić, by nie można było jej przewidzieć po pierwszych 2 nutach, żebym nie czekał z podirytowniem znudzony przy zwrotce na refren, i by w koću jeśli ten refren już nadejdzie - by był ku@#a refrenem! To na początek proponuję - później pomyślimy nad wypieprzeniem połowy brzmień sprzed 20 lat i o tym, co można dodać w tle muzyki oprócz cymbałka.


Co ta TVP Ku@#a robi? Jak to możliwe, że ze 130 zgłoszeń wybrali takie miałkie dno?? TO JEST WRĘCZ NIEMOŻLIWE - maszyna losująca LOTTO wybrała by lepiej!!
To jest poziom poslkiej sceny muzycznej, polskiego popu???? ABSOLUTNIE NIE! (tzn. tak -  jeśli weźmiemy pod uwagę tylko tych "muzyków" promowanych w radiu).

W Danii robią selekcje "wojewódzkie" - potem ogólne. W Szwecji jest z 6 takich programów eliminacyjnych a potem jeden główny - w sumie ludzie oglądają z 50 występów. A u nas 10 artysów ciężko wybrać?????

TVP CHCE ŻEBY IM ABONAMENT PŁACIĆ???????

FFFUUUUCK YOUU !!!

:) pozdrawiam :)



Podziel się:

komentarze (0) | dodaj komentarz

Pierwszy gol Polaków na Euro 2012


Chciałbym tym razem pochwalić Polaków :)
Za dobrą organizację losowania eliminacji do Mistrozstw Europy 2012. Impreza międzynarodowa przecież - 100 krajów transmitowało to losowanie (nieważne czy na żywo)!
Piotr Sobczyński - nasz dziennikarz sportowy TVP prowadził galę ze stoickim spokojem i świetnym językiem angielskim. Byłem po prostu w szoku jak zobaczyłem tego gościa. Więc jest ktoś w  Polsce w mediach kto potrafi takie imprezy prowadzić! Ukrainka - urocza ale język łamała niemiłosiernie. Wystruj sali kongresowej, grafiki, prezentacje miast - wszystko cacy.

Galerię z losowania można obejrze na WP.

Klip piłkarski z podkładem muzyki Chopina był genialny!
Można obejrzeć go tu:

50 rocznica EURO - Chopin


 Mogliby tylko trochę poprawić te graficzne przenikanie pucharu - ale i tak - muzyka pasuje idealnie.

Polska promuje się coraz mocniej - a to była kolejna doskonała okazja i wywołała na szczęście pozytywne reakcję wśród uczestników i komentatorów zagranicznych.
Mogliby tez dać Jerzego Dudka zamiast wąsaśtego sarmatę Szarmacha do losowania piłeczek...ale to nie takie istotne.
Mieszane uczucia budzi jedynie występ zespou Audiofeels, który gra muzykę paszczowo - wg mnie sam pomysł ich zaposzenia był ok - oni sami jednak nie popisali się wokalnie - zwyczajnie fałszowali.
Przy tej okazji można zaobserwować taką dźwignię biznesu "kultury". Audiofeels wyszedł na wierzch dzięki programowi "Mam Talent" - program jest badziewny - więcej gadania niż talentu - ale mimo wszystko Polska otrzymuje możliwość poznania jakiegoś tam naszego potencjału, natomiast organizatorzy wszelakich imprez wiedzą gdzie uderzyć.
Zdarzy nam się może kiedyś organizować np. Eurowizję - i co wtedy? - kogo zaprosimy do części artystycznej? przecież nie znowu górali z siekierkami. A no np. można zaprosić zwycięców I edycji "Mam Talent" - tych gimnastyków, którzy przecież są nieźli - kto by ich tam znał gdyby nie ten badziewny program, którego nie oglądam ? ;)

Cieszy mnie to, że Polska powoli rusza do przodu - i nawet taka tandetna komercja jak "Mam Talent" temu sprzyja. Widocznie i taka jest potrzebna.

Wracając do tematu - dobry start przy organizacji EURO 2012. Logo też mamy ładne - ale to już ukraińcy zmajstrowali. będzie dobrze!







Podziel się:

komentarze (0) | dodaj komentarz

Czasem warto podpisać petycję - czyli o..... Eurowizji :)


Czas kolejnej Eurowizji nadchodzi!!! ;) Wiem, że uwielbiacie ten temat... :)
Generalnie 14 lutego odbędą się polskie eliminacje i cóż...
TVP znowu wybrało szajs totalny :)
Myslę, że warto o tym wciąż przypominać i piętnować zachowania tej beznadziejnej komisji.

Całe szczęście, że portal internetowy stowarzyszenia OGAE Poland zareagował i wystosował petycję, list do komisji, by dziką kartę przyznali Marcinowi Morozińskiemu z kawałkiem "Legend". To ten sam, którego rok temu odrzucili, bo niby nie zgłosił się w terminie (z winy ich sekretarki). Pisałem o tym tu.  Niewiarygodne to - ale się udało! Zaakceptowali oficjalnie ta propozycję. I teraz facet ma tylko 2 tygodnie na promocję - teledysku już nie zdąrzy zrobić ofkoz...Stał się cud - potrzeba drugiego.

Wszystkich kandydatów możecie posłuchać tu: Piosenka dla Europy

a tu: Marcin Moroziński - LEGEND

Jak przeczytałem, że ten utwór zawiera elementy "poskiego folku" to prawie mi szkła w okularach popękały.
Na szczęście, jak się okazuje, bardzo mądrze wplecione. Piano, wokal i chór Mazowsza dają rade! słuchać do końca!
Rzeczywiście lepszego kandydata nie widać. Oby te chórki na żywo nie spaliły bo wymóg max. 6 osób może je trochę spłycić....

I teraz wiersz:

14 lutego.
głosujcie na Marcina Morozińskiego.



"głosujcie na mnie - śpiewam w "jaka to melodia" i jesstem ładny i miły"



Podziel się:

komentarze (0) | dodaj komentarz

Trochę dobrej muzy i Chylińskiej


Mam momentalnie odrobinę czasu, więc żeby go nie marnować i odpocząc od "filozofoficznych" dysput polecę szybko po kilku wartych uwagi alnumach - każdy z innej parafii.


PARAMORE - Brand New Eyes

 

 

To ci, co zasłynęli kawałkiem "Decode" do "filmu o wampirach" (cudzysłów nie bez powodu) pt. "Zmierzch". Czyli energiczny rock. (ale akustycznie też jest) Poprzednie albumy przynudzały - ale nowy to wyraźny krok do przodu - generalnie muza w stylu "Guano Apes" - też laska śpiewająco-drąca - ale chyba z większym urokiem i melodyką. Warto się zapoznać - "Ignorance" rulez!


APPARAT-Walls (2007) oraz MODERAT-Moderat (2009)

 

 

To są dwa albumy - pierwszy produkcji Saschy Ringa drugi natomiast wespół z grupą Modeselektor. Tym razem stricte-electronica - może trochę w stylu ostatnio opisywanego przeze mnie "Archive" z domieszką wyraźniejszych i bardziej breakowych podkładów bitowych. Oba krążki prezentują dośc podobny styl i natknąłem się na nie jednocześnie stąd też razem w zestawieniu. Żeby się nie rozpisywać - oto przykład kawałka: Moderat - Rusty Nails

 

ALCAZAR - Disco Defenders



 

a tu klasyczne dicho na maxa, że normalnie aż mnie na pal wbiją...ale mam słabość.
Pamiętacie taki zespół jak "Army Of Lovers"? - z dwójką gejków, z których jeden miał czarne długie włosy i w ogóle cały ostro obwłosiony prawie nagi tańczył w wanie z renesansowym wachlarzem w ręku do teledysku "Crucified"? Pamiętacie???

No to nie o niego chodzi!!!! - tylko o tego drugiego - takiego małego, chudego rudego.
Rudy Alexander Bard wciąż jest producentem muzycznym - i to on stworzył np. nudne akurat "Body Without Organs (BWO), gdzie gra na klawiszach, Vaccum (bardzo fajne ambitniejsze pop - tak na marginesie), a jako producent robi też Alcazar. Army of Lovers to dla  mnie byli "miszcze" pioseneczek, a Bard był ich mózgiem. W ogóle bardzo lubię tego typa za dystans do własnej osoby - jest on nie tylko muzykiem, ale i przede wszsyskim działaczem społecznym i filozofiem - postać ciekawa i bardzo znana nie tylko w Szwecji. Wizytuje również w Polsce biorąc udział w dyskusjach na temat mediów.


Ale nie o tym! Album "Disco Defenders" bardzo duży - bo 2-płytowy - jedna płyta z nowościami, druga z best-hitami. I naprawdę miło i sympatycznie - połowa takiej lekkiej eurowizyjnej tandety, ale wiele też fajnych zwyczajnie ładnych, tudzież bombastycznie podskakujących piosenek. Dla przykładu wcześniejszy pewnie znany hit z boskim teledyskiem "Crying at the discoteque"


Sam Sparro - Sam Sparro

 

Co to kurde za gej znowu?? No gej! jawny! i to australijski! Taki Krokodyl Dundee! Sparro jest spoko! Funk, electro-pop, electro-r'n'b przez całą płytę - udany debiut - nie do końca może wszystko super, ale flow, bounce jest! Polecam.

Sam Sparro - Black & Gold

 

...............................................................

 

No ale co z tą Chylińską? można by zapytac....

no do dupy.

 

 

Wokół Chylińskiej najpierw zrobiło się negatywne zamieszanie, które przerodziło się w jakiś podziw i szacunek za to, że tak się otworzyła i w ogóle - no spoko - szacunek do kobiety jako osoby to jedna sprawa - ale ten jej album to zwykła kpina! 9 kawałków i album trwa 30 min.....KOSZTUJE 40 zł! - czyli najwyższa półka cenowa polskich wydawnictw płytowych.......no ludzie - przecież to obciach - jak to można albumem nazwać?

I utwór singlowy okazuje się najlepszy ze wszystkich - reszta tak się gubi w prostej elektronice i mdłej melodyce, że aż jestem zaskoczony, że zrobił to gościu z Sistars. Nazywac to "Modern Rocking" to jakaś autoironia chyba.... Drugi utwór singlowy nie jest już taki pompatyczny - takie spokojne ciamciaramcia o niczym - tam zwyczajnie z tego krążka nie daje się wybrać innego kawałka, co by się na singiel nadawał. Powiedziałem, co chciałem............40 zł za pół godziny jedzenia ziemniaków genetycznie modyfikowanych.....

 

kurcze no - i znowu skończyłem "niepozytywnie"... :)

cheers

 



Podziel się:

komentarze (2) | dodaj komentarz

pieprzony pedofil!...znaczy sie homo! ...czyli o logice.


krótko! w kontekście poprzedniego wpisu..
co powiedział ironicznie pan POSEŁ RP Stanisław Pięta z PIS-u:

"dlaczego dyrektor Muzeum Narodowego ogranicza się tylko do »dzieł« odnoszących się do homoseksualizmu, dlaczego chce dyskryminować twórczość nekrofilów, pedofilów i zoofilów?"

Oto więc mamy przykładnego chrześcijanina!
homoseksualistów porównuje do pedofilów......
bo przecież homo to taki facet, co uprawia seks z drugim homo facetem,
a pedofil to taki facet, który uprawia seks np. z 5-letnim chłopcem wbrew jego woli.

NO PRZECIEŻ ANALOGIA JEST OCZYWISTA!!!! JAK MOŻNA JEJ NIE WIDZIEĆ...........?!.........

nie pierwszy to raz oczywiście jak osoba publiczna z PISu, tudzież LPR pieprzą takie bzudry, ale ileż to jeszcze można tolerować takich ludzi?

Więcej tu: http://wiadomosci.onet.pl/2111889,11,geje_nekaja_posla_pis_sms-ami_ty_wielki_chu,item.html

UZUPEŁNIENIE:

nowy cytat fajny znalazłem (nie żebym szukał ;) - z wywiadu z CYMAŃSKIM na Onecie:

"REDAKTOR (zadaje pytanie w kontekscie wcześniej postawionej hipotezy o to że syn mógłby być homoseksualistą):
A jakby Pana dziecko chciało przyprowadzić swojego partnera na niedzielny obiad, to jakby się Pan zachował? Chciałbym się dowiedzieć, na ile jest Pan tolerancyjną osobą i na ile zmienił Pana PE?

T.C.: Nigdy o tym właściwie nie myślałem i nie wiem, jakbym się zachował w takiej sytuacji. To kwestia pewnej wykładni tolerancji. Byłoby mi ciężko, miałbym ogromne problemy z taką obecnością. Mam pewne bariery, ale to jest jednak świat intymny. Wie Pan, trzeba mieć też odwagę, żeby powiedzieć: "nie jestem za tym". To pytanie, czy jakby Pana syn kogoś zamordował, to byłby Pan za karą śmierci? Byłem i jestem, ale w takiej sytuacji poszedłbym do prezydenta i błagał o łaskę. W Polsce ani geje, ani lesbijki nigdy na stosie nie byli paleni i cała dyskusja na te tematy jest w Polsce przesadzona, prowadzona na użytek środowisk homoseksualnych. Nie zgadzam się na to i nie boję się o tym mówić także PE."

 

i logiczny wniosek z wypowiedzi jest prosty: bycie gejem to zbrodnia porównywalna do morderstwa :))) za morderstwo płaci się karą śmierci - a za gejostwo?....

eeech....a tak ładnie mu ten wywiad szedł...... ;)

czy ja jestem przewrażliwiony? czy ci ludzie po porstu nie są świadomi tego, co mówią...? czy to zwyczajnie są dupki?

 



Podziel się:

komentarze (0) | dodaj komentarz

Krzyżem leżeć


To jest po prostu bezczelne - mówię o ostatniej opinii sejmu o krzyżach w szkołach. I tylko 40 posłów było przeciwnych krzyżowi - pewnie całe SLD (mają w sejmie 35 posłów).

Fregment artykułu z ONET "W uchwale podkreślono, że "znak krzyża jest nie tylko symbolem religijnym i znakiem miłości Boga do ludzi, ale w sferze publicznej przypomina o gotowości do poświęcenia dla drugiego człowieka" i wyraża wartości budujące szacunek dla godności każdego człowieka i jego praw. Dodano również, że krzyż nawiązuje do tradycji wolnościowej I Rzeczypospolitej, która była w ówczesnej Europie wzorem tolerancji w sferze narodowościowej i religijnej. Przypomniano także, że w przeszłości "szczególnie w okresie dyktatury nazistowskiej i komunistycznej, akty wrogości wobec religii połączone były z masowym łamaniem praw człowieka i prowadziły do dyskryminacji."


Powyżej mamy przykład kolejnego mechanizmu zastraszania człowieka. Całe zamieszanie w kontekście ostatniej opini Trybunału unijnego w Strasburgu, że wywieszanie krzyży w szkołach to naruszenie "prawa rodziców do wychowania dzieci zgodnie z własnymi przekonaniami" oraz łamanie "wolności religijnej uczniów". O tym poczytać można tu: http://www.wprost.pl/ar/?O=177021.

 

Nazwa uchwały za którą u nas głosowano to:

 

Uchwała w sprawie ochrony wolności wyznania i promocji wartości będących wspólnym dziedzictwem narodów Europy


Uchwała dotycząca "Ochrony wolności wyznania" pozwala umieszczać w szkołach krzyże, które są symbolem WYŁĄCZNIE chrześcijańskim. I to ma być ochrona wolności wyznania?

Kto w ogóle decyduje o wywieszeniu krzyża w szkołach? Dyrektor? Nauczycielka? Bo na pewno nie dzieci. Jest to decyzja, którą pedejmuje się za nich - nie pytając również o to rodziców. Gdzie tu jest ta wolność? A Jeśli nauczycielka wyznaje judaizm to gwiazdy żydowskiej sobie powiesić oczywiście nie może. Ale przecież mamy "OCHRONĘ WOLNOŚCI WYZNANIA" więc dlaczego nie? Mogliby nie ściemniać i przynajmniej zmienić nazwę uchwały na ""Uchwała w sprawie ochrony wolności wyznania chrześcijańskiego".

 

Własnie dlatego krzyża w szkołach nie powinno być - bo religię, jako wartości duchowej, inymnej , ludzie wybierają INDYWIDUALNIE - nie współnie - religia sama w sobie nie jest JESZCZE prawem i demokracji nie podlega. Dewianci mają jednak sposób na nakazanie przyjęcia wspólnej  prawdy - której nikt nie zna, i nawet ksiądz jej nie zna  (bo każdy szczery ksiądz przyzna się, że są sprawy, których nie rozumie - ale poddaje się woli bożej i jego wyższym zamiarom) Mianowicie nazywają religię dziedzictwem.....DZIEDZICTWEM? EUROPY? Religie się dziedziczy? I jeszcze ta żenująca sugestia, że każdy naród Europy tak uważa i traktuje chrześcijanizm jako "wspólne" dobro...niedaleko do patentu...widocznie mój światopogląd został mi nadany w wyniku urodzenia...

 

Oczywiście przy całej naszej terrostycznej mentalności chrześcijaństwa (Otówrz Panu drzwi bo jak nie to ciemnośc cię spotka) rzeczywiście presja zdewociałego społeczeństwa, szczegółnie starszego pokolenia,wspartego terroryzmem psychologicznych naicsków księży, trochę to tłumaczy. Ale ludzie no - nie jesteśmy w średniowieczu.

 

MAŁO TEGO!  Trybunał Konstytucyjny orzekł, że wliczanie ocen z religii do średniej na świadectwie jest zgodne z ustawą zasadniczą - no czy to nie jest własnie dyskruminacja w czystej postaci? Przecież oceny z religi zawsze średnią zawyżają - oczywiście tylko tym co chodzą na religię. Jeśli nie wybieramy religii możemy wybrać etykę...a kto prowadzi lekcje etyki? najczęściej księża...

"szczególnie w okresie dyktatury nazistowskiej i komunistycznej, akty wrogości wobec religii połączone były z masowym łamaniem praw człowieka i prowadziły do dyskryminacji."


czyli co? - jeśli nie jestem chrześnijaninem to jestem faszystą? Jak oni moga mówić o wrogości do "religii" skoro chodzi wyłącznie o chrześcijanizm? Komuna nie walczy z religią tylko tak naprawde z Kościołem, bo to jest wielka potęga i władza - a walka jest ofkorz O WŁADZĘ. Taki Hitler przecież krzyczał zawsze "GOT MIT UNS".

 


IMAGINE NO RELIGION!! :) Ot takie sprytne międzywierszowe sugestie wciąż są wpajane w Polaka, że jeśli nie jesteś chrześcijaninem to nie masz wartośći moralnych. Ja nie wiedziałem, że wartości moralne zostały opatentowane przez chrześcijanizm i, by móc korzystać z patentu musze się zapisać i kupić abonament (dobrowolny naturalnie) w kościele.  A to własnie chrześcijanizm - szczególnie ten wypaczony ideologicznie i ŹLE uprawiany przez Kościół katolicki - łamie prawa człowieka i prowadzi do dyskryminacji.
Tak własnie walczy system komunistyczny - propagandą odwracania kota ogonem.


 

Ja  nie chce, by mój syn, gdy pójdzie do szkoły, zaczał poznawać pojęcie miłości od strony strachu, Bo przecieś Bóg to Miłość, Cierpienie jest znakiem miłości, ale wciaż - "BŁOGOSŁAWIONY KTO SIĘ BOI PANA" - czyli Miłości należy się bać. Miłość to strach. W ogóle sforułowanie że krzyż jest "znakiem miłości Boga do ludzi" brzmi tak jakby ten Bóg faktycznie i niepodważalnie istniał.

 

 

(aktualizacja)

WNIOSEK! bo, o co mi w ogóle chodzi? WTF? Do czego ja pije?

Jeśli Bóg istnieje i daje nam wolę (bo przecież nam ją dał nie bez przyczyny), to ja poprostu bardzo proszę resztę katolików, by mi jej nie odbierała. Ja bardzo Was proszę - pozwólcie mi to przemyśleć, zastanowić się - jeszcze zanim zdecyduje się powiesić krzyż w pokoju. Być może już jako 5 latki byliście takimi geniuszami, by pojąć filozofię duchową, ale ja taki geniusz nie jestem. Przecież Bóg nie zabronił nam myśleć - chyba...A ten krzyż ciągle mi przypomina, o tym jak głupi jestem...wiekszosc to pojmuje, a ja ciągle nie!! zaczynam się gubić....może poprostu przyjme jak jest...może wtedy nie będe już się czuł tak zagubiony...w kupie raźniej - pójdę do nieba...ja nie wie jak Wy - ale gdy ja czegoś nie rozumiem, a udaję, że rozumiem to robię się jeszcze bardziej zagubiony... mam tak udawać do końca mojego żywota?

Ale czy z racji tego, że mój mózg nie jest wystarczająco roziwnięty,  by to pojąc jestem skazany na potępienie?...tak...właśnie...ja poprostu nie jestem w stanie podejmować mądrych decyzji skoro mój mózg nie jest wystarczająco rozwinięty...jestem niedorozwinięty....tak...trzeba za mnie podjąć tą decyzję i powiesić ten krzyż....to tak jak z 6-letnim dzieckiem - trzeba mu kazać włożyć czapkę, gdy wychodzi na mróz, bo on tego jeszcze nie rozumie, że tak powinno być.....ja tego nie rozumiem....mimo już mojego podeszłego wieku....coś ze mną nie tak......potrzebuję opieki specjalistycznej.... potrzebuję renty.....

(koniec aktualizacji)

 

I tak jeszcze przy okazji:

Ludzie, którzy kojarzą niektóre partie prawicowe jak UPR (Korwin Mikke, który akurat ostatnio z niej wystąpił) orientują się, że takie ugrupowania są wyjątkowo przeciwne Unii Europejskiej. Sprawiają przez chwile wrażenie ludzi rozsądnych - bo czasem mądrze mówią i najczęściej z duża charyzmą. Są momenty kiedy myślimy "Zaraz coś tu się nie zgadza" - jednak tak fajnie facet opowiada, że jesteśmy mu  to w stanie wybaczyć. Jest też cała masa ludzi na świecie, którzy sieją fascynujące teorie spiskowe (czy WTC czy UE). Ja w pewnym momencie zacząłem łapać za słówka i podważać logikę wypowiedzi i w ten sposób zorientowałem się,(aczkolwiek przyznam, że dawałem się nabrać na początku) że ci politycy mają ze sobą coś wspólnego -  najczęściej ci ludzie to konserwatywni chrześcijanie. Niby na początku nie widać - ale potem pojawiają się pytania - dlaczego tak rozsądni niby ludzie są np. przeciwni jakiejkolwiek formie "aborcji"?. To wszystko jest walka o władzę - strach przed zepchnięciem na bok. Lub zwyczajnie robienie sobie publiczności, by zarabiać na ich datkach samą publicystyką.

Zachęca do przeczytania długiej rozmowy z pewnym zwolennikiem UPR, którą przeprowadziłęm pod jednym z postów na jego Blogu. Świetnie obrazuje myślenie takich ludzi - niby liberalizm gospodarczy - ale wciąż faszyzm społeczno-moralny....

Dyskusja tu: http://ksiaze.blox.pl/2009/09/Feminazistki-w-Olsztynie.html

 


 

 



Podziel się:

komentarze (2) | dodaj komentarz

Errata


Jeśli ktoś czytał moją wcześniejszą wypowiedz dotyczącą polskiego horroru "Pora Mroku" to na pewno pamięta jak niemiłośiernie się nad nim pastwiłem. Imputowałem, że za film wzięły się nieodpowiednie osoby, między innymi z racji braku jakiegokolwiek doświasczenia w tym gatunku osób zaangażowanych w połączeniu ze starszym już wiekiem - głównie scenarzysty, reżysera i muzyka.
Generalnie chodziło o to, by zwróćić uwagę na fakt, że młodzi na realizację horroru kasy nie dostaną lub nie są w produkcję w kluczowych jej aspektach zaangażowani - lecz powierza się to już starym wygom polskiego kina.

Otrzymałem jednak niedawno maila od Pana Nikodema Wołk-Łaniewskiego, który, jak podają różne infomracje internetowe, jest sprawcą muzycznym. Pan Nikodem zwrócił mi jednak uwagę, że to jest nieprawda powtarzana przez wiele serwisów. Muzykiem do filmu "Pora Mroku" jest ktoś inny - i ja nigdzie niestety nie mogę znaleśc informacj kto. Nawet Wikipedia się myli!! (a ja zawsze myślałem, że jest nieomylna jak Pan Stwórca tego świata ..chociaż to w sumie wszystko się zgadza jeśli chodiz o porównanie ;).
Pan Nikodem Wołk-Łaniewski jest natomiast doświadczonym (z racji udziału w wielu znanych polskich produkcjach) realizatorem dźwiękowym i nigdy nie był kompozytorem.


Chciałem więc Pana Nikodema Wołk-Łaniewskiego oficjalnie przeprosić za powielanie tej błędnej informacj tym bardziej, że została ona przeze mnie przekazana w dość "podniosłym emocjonalnie" negatywnym tonie wypowiedzi.


Podtekst dotyczący wieku realizatorów tego filmu traci więc niejako na mocy - bo największe pretensję można już w tym przypadku mieć do scenarzysty (wówczas lat 55) i reżysera (46). Podkreślam jednak, jeśli źle to wówczas dałem do zrozumienia, że pretensji nie miałem nigdy do tego, że film realizują osoby starsze lecz - niedoświadczone - zabierając pole do popisu innym, których nie wątpie nie brakuje w podziemiu filmowym - szczególnie w konteksćie gatunkowym horroru.

Mój artykuł, o którym mowa można przeczytać tu:
http://blasi.bloog.pl/id,3843165,title,Czy-w-Polsce-brakuje-talentow,index.html

Pana Nikodema Wołk-Łaniewskiego jeszcze raz przepraszam i pozdrawiam.




Podziel się:

komentarze (0) | dodaj komentarz

 12345  »

czwartek, 9 września 2010

Licznik odwiedzin:  7 678

O blogu

Felietony, recenzje wielce (na maxa) kulturalne (muzyka, film, media), newsy, selekcja dobrej, pozytywnej muzyki, a także niezależnej polskiej sceny muzycznej bez ograniczeń gatunkowych.

Szukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Księga Gości

Ostatni wpis w księdze:

  • data: 13.10.2009 16:49:33
  • autor: Marquz
  • treść: No fajny!
    Amb...

Statystyki

Odwiedziny: 7678
Wpisy
  • liczba: 45
  • komentarze: 34
Bloog istnieje od: 723 dni